sytuacja się nam nieco stabilizuje , ale co z tego wyniknie ? To się okaże. Na razie mamy sezon urlopowy więc za wiele się nie dzieje. Upał nieco złagodniał , nawet chwilę popadało i to dwa razy w ciągu dnia.
Zmarła nagle nasza znajoma , dyrektorka banku dla którego pracujemy od ponad 30-tu lat, a stanowisko objęła kilka lat temu . Nie miała jeszcze lat 50-ciu , a ja osobiście rozmawiałam z nią niecałe 2 tygodnie temu przy okazji dostarczenia aneksu do umowy. Byliśmy w szoku.
Tak poza tym biegam do matki zakraplać oczy po zabiegu . Nie wiem dlaczego ale tym razem mniej tych kropli i inne ; zachowałam fiolki od poprzednich stąd wiem. W sumie 4 różne , przy pierwszym oku było tego 6 sztuk. Dziś bez szaleństw, pozwoliła sobie zakroplić i zrobiła co kazałam. Myślę ,że to z powodu odwiedzin znajomej. Z wszystkich matki przyjaciółek została jedna; Romka z pochodzenia . Przychodzi do matki regularnie w każdy czwartek i najwyraźniej ma na na nią dobry wpływ. Zresztą bardzo sympatyczna osoba. Ma w sobie jakąś radość życia, która się udziela otoczeniu.
Takie wiadomości o śmierci zawsze wywołują szok. A że trochę lepiej to do dobra wiadomość. I niech tak będzie. Buziaki
OdpowiedzUsuńNa razie jak napisałam "nieco" . Do normalności daleko . Buziaki
UsuńNo, to trochę mogłaś odsapnąć!
OdpowiedzUsuńWszystkie dobre myśli posyłam do was!
Dziękuję , dobrych myśli nigdy za dużo. Odsapnąć raczej mi się nie uda tego lata. Ciepłe i puchate dla Ciebie.
Usuń