spraw dziś pozałatwiałam a moja młodzież zdziwiona ; śmieci, szambo , porządek w biurowym ogródku ??? A kto by o tym pamiętał ? No właśnie , ktoś musi. Ja pamiętam i pilnuję. W firmie są i takie obowiązki. Zabawne , jak młodzi odkrywają sprawy oczywiste. Moja synowa skomentowała krótko: "faceci" . Dobrze, że mam następczynię z głową, bo organizacyjnie zabłądzili by we własnej firmie. Rozumiem to jednak, bo mamy ostatnio wyjątkowo wymagające kontrakty, nie myślą o czymś innym.
Przyszły kolejne drobiazgi , które sobie pozamawiałam. Tym razem ręczniki kuchenne z wzorem wesołych kurek. Czekam jeszcze na dwie przesyłki , ogródkowe. Jedna z nasionami i sadzonkami i druga ogródkowa z ławeczką do pracy w ogrodzie. Można na niej siedzieć lub po odwróceniu klęczeć. Ja wszystko od zawsze robiłam na kolanach więc mi się przyda przy sianiu lub pieleniu, bo nie da się ukryć, moje kolana też czują swój wiek i dają mi o tym znać.
Wracam do mojego czytnika.
Widzę, że czytnik to i u Ciebie przyjaciel. Tak panowie na takie sprawy nie mające według nich priorytetu nie zwracają uwagi. Dopiero gdyby nikt tego nie pilnował dotarło by że zdziwieniem, że to trzeba i samo się nie załatwia. Do mnie dziś też paczki przyjadą z blachami świątecznymi. Buziaki
OdpowiedzUsuńTak , zaprzyjaźniamy się z czytnikiem. Chłopakom wybaczam , bo zajęci są mocno. Już dawno tak nie było. Buziaki!
Usuń