bo nie mam. Nie wiele się dzieje , przynajmniej w pracy. Dwie duże roboty w toku , trzecia z przerwami ale też w toku a w sprawach serwerów trwają negocjacje. Czyli zwyczajna zwyczajność. Mnie tam nie przeszkadza. Niby spokój ale papierów i tam mamy obie z synową pod grzywkę.
Cud się stał jednego razu. Moja matka raczyła się ubrać i to bez mojego poganiania. Nie wiem co jej wpadło dziś do głowy ale jak rano weszłam to już była ubrana. Ostatnio jak nie wcisnę siłą ubrania do ręki i każę jej po kolei wkładać sztuka po sztuce, to ani myśli. Nie , bo nie.
A ja dalej czytam i myślę jak upiększyć mój ogródek. Mam parę pomysłów i pewnie to i owo zrealizuję.
Może też energia wiosenna. Te zimowe dni wszystkim się dały we znaki. A wiosną coraz bliżej. Jutro zdecydowanie wychodzę z domu. Buziaki.
OdpowiedzUsuńBez ma pąki. Maleńkie, ale widoczne.