podobno dziś dzień kota. Zośkę wymiziałam wczoraj więc powiedzmy, że z góry na dzisiejsze kocie święto. Czy państwo wiedzą, o tym dniu kota to nie wiem, ale Zośka i tak jest rozpieszczana a i tak chyba nie wie o co w tym chodzi. To tak a propos dziwactw internetowych i kotów.
Auto odebrałam , jeździ , nie dzwoni, nie piłuje, nie gwiżdże i nawet grzeje. A ostatnio było z tym słabo. Nie lubię ogrzewania w aucie więc mi nie przeszkadzało, ale majster zrobił. Tym lepiej dla majstra. Tak poza tym jutro odbieramy wyleasingowane auto.
Zus przysłał nam pity - aż dziw bierze, bo ubiegłym roku dostałam bardzo późno. Nie wiem czy już nie po terminie ale może to zasługa poczty.
Nadal zimowo.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz