Ale! Czytałam dziś
wywiad z niejakim Menzenem, jednym z kandydatów na Głowę naszego Państwa. I
pomijając już to jego pajacowanie i rajdy na hulajnodze , co już samo z siebie
skreśla go z listy poważnych kandydatów, o gadaniu głupot i unikaniu odpowiedzi
na pytania nie wspominając. Poważnie powinny się nad popieraniem go zastanowić
wszystkie młode kobiety, a jest ich trochę , tych popierających bo ten facet albo nie myśli tylko klepie co
mu ślina na język przyniesie albo jest aż tak cyniczny, żeby dla taniego poklasku
poświęcić dobro ponad połowy obywateli, albo nie uważa kobiet za obywatelki czy
wręcz ludzi. Osobiście stawiam na to ostatnie i na to pierwsze w proporcji
60:40. Na pytanie dziennikarza o aborcje ciąży z gwałtu twierdzi, że to się
rzadko zdarza, pojedyncze przypadki i że nie można usuwać ciąży (w jego
wykonaniu zabijać dzieci – co samo w sobie jest już bzdurą totalną) bo kogoś
spotkała jakaś nieprzyjemność (sic!). Gwałt nazywa nieprzyjemnością!!! To
dopiero jest tępota ! A na konkretne
pytanie , czy podpisze ustawę o dopuszczalności aborcji i dekryminalizującą
odpowiedział, że nie , bo „miałby krew niewinnych dzieci na rękach i źle by się
z tym czuł”. Reasumując samopoczucie jednego chłystka ma być ważniejsze niż
zdrowie i życie kilkunastu milionów ludzi. Usunąć płodu, który i tak nie rokuje
i albo doprowadzi do powikłań i zgonu matki albo jeśli dojdzie do porodu to i
tak nie przeżyje umierając w męczarniach nie można, bo jakiś przygłup będzie się źle czuł, ale zabić matkę w
majestacie chorego prawa nie udzielając jej pomocy , lub skazać ją na
niekończącą się traumę zmuszając by urodziła dziecko z gwałtu i się nim
zajmowała przez wiele lat , to już można. Kto w tym przypadku będzie miał krew
na rękach? Krew tych kobiet? Bo taki Menzen na pewno do winy się poczuwał nie
będzie, on się będzie cieszył swoim dobrym samopoczuciem. Pominę inne jego
wypociny w stylu, że połamane ręce mogą składać ludzie bez wykształcenia
medycznego, bo są tacy co to umieją i że w razie wojny to on zawsze był gotów
się stawić w punkcie werbunkowym, ale jako poseł nie może, bo zabraniają
przepisy już pominę, bo to świadczy tylko o głupocie podszytej na dodatek
tchórzostwem. Mnie, starej baby 60+ już
to nie dotyczy ,moje synowe 40+ też już po woli wychodzą z tego wieku, ale mam
dorastającą wnuczkę i wnuków, którzy za kilka lat zaczną myśleć o rodzinie i bardzo bym nie chciała, żeby o ich zdrowiu decydowało samopoczucie jakiegoś
zacofanego chłystka – no tak, chłystka, bo inaczej go nazwać nie można, stąd
mój apel , dobrze się zastanówmy zanim oddamy głos w wyborach prezydenckich.
Nie dajmy się omamić perspektywą niskich podatków i nieopodatkowanych emerytur
czy innych profitów. Prezydent w naszym kraju pełni funkcje reprezentacyjne, a
rządzi rząd. Prezydent może tylko podpisywać ustawy i składać własne projekty.
Żaden niczego nie załatwi, nie obniży cen prądu ani podatków ani nie zmieni
nawet przepisów ruchu drogowego. Aha! I jeszcze jest zwierzchnikiem sił
zbrojnych i ta ostatnia fucha, w świetle tego co się dzieje na świecie może się niebawem okazać bardzo wymagająca ,
co nie daj Boże. Trzeba to mieć na uwadze biorąc do ręki kartę do głosowania. A swoją drogą czy to nie curiosum ? facet z
rozdwojeniem jaźni i facet z hulajnogą w roli kandydatów na najwyższy urząd w
państwie ? O tempora ! O mores!