babusia

babusia
Obrazek znaleziony w cyberprzestrzeni- autor nie wiadomy

sobota, 28 lutego 2026

28.02.2026 Mogę już nie wracać do późnej jesieni

 Z działki do domu oczywiście. Jak tam jest pięknie ! A praca działkowa wre w najlepsze. I zaraz jak tam zajechaliśmy odnalazła się cała eka z naszego sektora. No , prawie , ale tam gdzie akurat nie krzątali się krzakowcy grządki już były skopane, a drzewka ładnie przycięte i pomalowane. My zgodnie z planem obcinaliśmy drzewa . Gruszkę dość radykalnie i tak trochę jabłoń i czereśnię. Czereśnię , głównie dlatego, że mamy za krótka drabinę. Musimy kiedyś przywieść tę naszą firmową 7-metrową i wtedy utniemy tę najwyższą gałąź. Podchodzimy do tego już drugi rok z rzędu. Nawet szybko nam poszło więc wysprzątaliśmy w truskawkach i wyłożone kamyszkami ścieżki oraz skalniak. Ja zdążyłam jeszcze przyciąć ubiegłoroczne róże i krzak leszczyny. Na koniec podsypaliśmy suchymi nawozami grządki. I uwaga ! Posiałam w tunelu turki na sadzonki,  sałatę i koperek. No i właśnie  to pisząc uświadomiłam sobie, że nie zapięłam zamka i tunel zostawiłam otwarty. Mam nadzieję, że nic nie zmarznie. Niestety , nie jest tak pięknie jak by się chciało. Trochę nam przecieka dach starej altany. Kolejna robota do zrobienia, będzie trzeba naprawić. Lekko mi zawilgotniały ubiegłoroczne nasiona a miałam je w szafce akurat w miejscu gdzie ciekło. Nie mocno ale torebki były wilgotne. Na razie rozłożyłam na stole w domku. Może uratuję ale nie wiem czy to możliwe. Jeszcze jedno czego się uczę metodą prób i błędów. O tym ,że słońce, ciepło i świeże powietrze nawet nie będę wspominać. Obejrzałam drzewka , leszczyna , bez i czereśnia już mają pąki. Z krzaczków agrest i czarna porzeczka. 

A jutro obiad rodzinny u starszej młodzieży, zaległe urodziny i imieniny. Co dalej ? Zobaczymy, zakładam ,że zgodnie z planem. A plan jest taki, że za tydzień wiosenne porządki. A teraz LB z czytnikiem  przynajmniej z godzinkę , bo potem muszę znów pojechać do matki z wieczorną tabletką. 

I jeszcze na dobrą niedzielę , taka pogodna , wiosenna muzyczka 



piątek, 27 lutego 2026

27.02.2026 Budzik

 sobie kupiliśmy. Nie żeby budził, bo ja i bez budzika oczy otwieram przy "drugich kurach" czyli o 4.25,  ale żeby nie zabierać ze sobą do sypialni komórek. Budzik nowoczesny , nawet samoczynnie się synchronizuje z zegarem czasu rzeczywistego ( jak komórki i komputery) i sam się ustawia i zmienia czas na letni lub zimowy, ale z wyglądu taki trochę retro, nawet ma rzymskie cyfry.  Był jeszcze jeden model z dwoma "dzwonkami" na górze ale miał zwykłe cyfry i przez to trochę tracił na designe retro. Wolę takie z cyferblatem rzymskim. Kiedyś , jeszcze za pannę miałam taki właśnie z dzwonkiem u góry i rzymskimi cyframi. Nakręcało się go tradycyjnie , a dzwonił tak, że by umarłego na nogi postawił. Skończył jako zabawka moich synów, a to wszystko przez to, że mój ojciec czyli ich dziadek uważał, że każdy chłopak musi rozebrać na części jakiś budzik. No to rozebrali ; mój. 

Ciepło! A jak ciepło to jutro działeczka. Sezon na krzaczki czas zaczynać. 

I jeszcze taki dialog z internetowego filmiku. Ktoś przysłał małżonkowi na telefon.

Rozmawia dwóch meneli siedzących na murku: 

- Ty Marian , nie wiesz na kogo premier mówił :zakute łby"? 

- No co ty Benek ? Nie wiesz ? Na szlachetnych rycerzy takich jak Mścichuj z Żoliborza.

Poprawił  mi humor , zdecydowanie. 

czwartek, 26 lutego 2026

26.02.2026 Nie mam pomysłu na tytuł

 bo nie mam. Nie wiele się dzieje , przynajmniej w pracy. Dwie duże roboty w toku , trzecia z przerwami ale też w toku a w sprawach serwerów trwają negocjacje. Czyli zwyczajna zwyczajność. Mnie tam nie przeszkadza. Niby spokój ale papierów i tam mamy obie z synową pod grzywkę. 

Cud się stał jednego razu. Moja matka raczyła się ubrać i to bez mojego poganiania. Nie wiem co jej wpadło dziś do głowy ale jak rano weszłam to już była ubrana. Ostatnio jak nie wcisnę siłą ubrania do ręki i każę jej po kolei wkładać sztuka po sztuce, to ani myśli. Nie , bo nie. 

A ja dalej czytam i myślę jak upiększyć mój ogródek. Mam parę pomysłów i pewnie to i owo zrealizuję. 

środa, 25 lutego 2026

25.02.2026 Chyba jednak wiosna

 wszystko na to wskazuje, że czai się już za rogiem. Bo pogoda ze przygrzewającym słońcem to jedno, ale klucze ptactwa latają pod niebem, w moim biurowym ogródku wypuszczają wiosenne kwiatki a na wystawach sklepowych nowe ekspozycje. Jasne i lekkie . A po marketach oferta wielkanocna. A ja czekam na sobotę, bo pilno mi na działkę. Tak poza tym nic szczególnego się nie dzieje przynajmniej w pracy. W domu czytam , od polityki próbuję się odciąć i tyle... 

Kiedy rano wychodziłam od matki , sąsiadkę z parteru zabierali ratownicy. W listopadzie miała udar i wygląda na to, że jej się pogorszyło. Jest rok starsza od mojej matki. No cóż , wiek... 

wtorek, 24 lutego 2026

24.02.2026 Tak trzymać

Panie Premierze ! Nareszcie przemówił Pan w pisim języku. "Zakute łby" przedarły się do tych rycerskich mózgów. Z tym pisem to jak z teściową  (tą co zapracowała na kawały oczywiście) , jak nie trzasnąć to nie zrozumie, ale szybkich efektów to bym się jednak nie spodziewała, bo tak w ogóle to oni dobre chłopoki som, do kościoła chodzum ino im się wolno myśli. No i przecież pomarli by z czarnej rozpaczy , gdyby dopuścili żeby Pan Premier odniósł sukces. A ich prezes to ma demencję i nikt go już nie słucha w jego własnej partii a te młode wilki(tfu !) wilkołaki niedługo sami sie pozagryzają. Koniec pisu bliski i to jest ku pokrzepieniu serc. I jeszcze jakiś sposób na tych nawiedzonych brauniarzo-konfiarzy by sie przydał.
A u mnie dzień jak każdy, podobny do innych i tylko nowe muzyczne znalezisko mogę odnotować : Michael Bennet 






poniedziałek, 23 lutego 2026

23.02.2026 Dziś

 świętuje nasza starsza synowa i syn . Synowa 45 urodziny, syn imieniny. Kawa w przyszłą niedzielę. Młodsza młodzież wróciła wczoraj z wycieczki do Czech, zadowoleni i trochę zmęczeni po zwiedzaniu Pragi i Skalnego Miasta. Zimowe widoki na zdjęciach piękne. Mieliśmy co oglądać. 

Dzień jakiś deszczowy. Z dnia na dzień zrobiło się cieplej i zima zrobiła w tył zwrot. Pewnie jeszcze da nam o sobie znać , ale już bliżej do wiosny. A zapowiadają cały tydzień ciepła i bez opadów więc obcinanie gałęzi na działce zaczyna robić się realne. Już nie mogę się doczekać powrotu na grządki. 

niedziela, 22 lutego 2026

22.02.2026 Jak zapowiadałam

 dziś LB i to na całego. Poza obiadem i pozbieraniem prania z suszarki nie splamiłam się dziś żadną robotą. Wylegiwałam się cały dzień na kanapie z czytnikiem w ręku. Czytałam oczywiście kryminał pana Ćwirleja pt. "Grobowa Cisza" . Jak zwykle rewelacyjny. Jak tak go czytam to odnajduję czasem jakieś zajawki związane z moim miastem ,np. kolumny Altusy, do dziś poszukiwane przez melomanów, niegdyś produkowane w moim mieście. Albo znajome nazwisko. W tej książce gość o tym nazwisku jest ochroniarzem ale u nas facet o takim nazwisku beknął za handelek spirytusem i była to nie mała afera w mieście. A w/w tom pana Ćwirleja właśnie o tym traktuje ; szmuglowaniu nielegalnego spirytusu. Nieustająco podziwiam talent autora i jego rozległą wiedzę o naszym wielkopolskim fyrtlu. Jak zaczęłam , tak zamierzam i skończyć ten dzień. Na kompletnym LB. Dobrego tygodnia !