No nie lubię i już. Niby to już do wiosny blisko ale właśnie w tym czasie dopada mnie wiosenna niemoc. I tak co roku. Dziś też. Nic mi się nie chce i czuję się osłabiona. Minie, wiem ale mało to przyjemne.
Od dziś mamy nowego ucznia na praktykach. Wygląda na to, że chłopak sensowny. Bo niestety nie wszyscy się tacy trafiają. Zobaczymy jak będzie sobie radził.
W domu nic szczególnego. Oprócz codziennych drobiazgów. Rozsiadłam się na kanapie z czytnikiem. Mam co robić , ale jak w tytule: przednówek ma swoje prawa.
W tv w kółko o ataku na Iran. Porobiło się i kij wie jak się to skończy.
Ja też w niemocy wiosennej. Czyli przesilenie. Słaba jestem i nic mi się nie chce. I też z czytnikiem na kanapie. Najważniejsze, że jest, co czytać. Reszta się powoli zrobi jak nadejdzie chęć. Buziaki
OdpowiedzUsuńTak, czytanie to jest to. Właśnie wczoraj zaczęłam kolejny tom RĆ.
Usuń