dłuższy kawałek , ale odpuszczam. Zaliczyłam kolejną jazdę z tym babskiem i jestem wkurzona i mam dość . Będę odreagowywać jutro z dziabką i grabkami. I żadna zła pogoda mi w tym nie przeszkodzi.
No tak. Babsko znów wylazło. Gorzej jak karaluchy. Calusy
Zaczynam o tych jazdach myśleć jak o tempieniu szkodników
Niby stres można odreagować pracą fizyczną, ale problem przez to nie zniknie. Bardzo wspoczuję!🙁
No niestety problem zostaje i będzie rósł , ale coś tam się dzieje w tle, może do końca roku sprawy się ustabilizują. Tak sobie marzę.
Ten komentarz został usunięty przez autora.
No tak. Babsko znów wylazło. Gorzej jak karaluchy. Calusy
OdpowiedzUsuńZaczynam o tych jazdach myśleć jak o tempieniu szkodników
UsuńNiby stres można odreagować pracą fizyczną, ale problem przez to nie zniknie. Bardzo wspoczuję!🙁
OdpowiedzUsuńNo niestety problem zostaje i będzie rósł , ale coś tam się dzieje w tle, może do końca roku sprawy się ustabilizują. Tak sobie marzę.
UsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuń