poniedziałek, 30 marca 2026

30.03.2026 Dziś wolne

od spraw świątecznych. Nie robię nic, przynajmniej po południu, bo w pracy jak to w pracy; rachunki i telefony i milion spraw na głowie. Od jutra zaczynam świąteczne przygotowania od zagotowania mięsa i wątróbki na pasztet. W środę zmielę i przygotuję a potem upiekę. I od razu za jednym użyciem piekarnika fałszywy zając. Menu świąteczne jak co roku. Tu akurat nie eksperymentuję. Rodzinka lubi tradycyjnie. A skoro tak to będzie jak zawsze ; jajka, zimne mięsa , galart i dodatki w postaci sałatek i sosów . No i biała kiełbasa ale raczej w ilości symbolicznej. Jakoś nie jesteśmy miłośnikami kiełbas. Do tego domowy chlebek, babka od naszego klienta, sernik synowej i moje mini-mazurki. W zasadzie wszystko już mam, nawet wyprasowane serwetki do koszyczka i na stół, Z koszykiem oczywiście pójdę. Jak tradycja to tradycja.  

W mieście przybyło dekoracji. Są w tym roku bardzo udane i wesołe. Nie wiem czy będę miała dość czasu , ale chętnie bym sobie zrobiła wycieczkę po mieście, żeby je uwiecznić na zdjęciach. A póki co, wracam do czytania. 

2 komentarze:

  1. Należy Ci się trochę wolnego. Ja zaczynam od czwartku. Bo ciasta i mięsa do pieczenia i gotowania. Według rozpiski. Wcześniej się nie da.😆 A menu też tradycyjne. Piątek będzie najbardziej pracowity. Ale jakoś ogarnę. I trochę sobota. Buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie śpieszę się w tym roku. Z pasztetem jest trochę zachodu więc zaczynam jutro. Mam już to co potrzebuję a jak już wrzucę do garnka to się samo ugotuje. Największy bałagan przy mieleniu. Ogarnę. Buziaki!

      Usuń