wszystko na to wskazuje, że czai się już za rogiem. Bo pogoda ze przygrzewającym słońcem to jedno, ale klucze ptactwa latają pod niebem, w moim biurowym ogródku wypuszczają wiosenne kwiatki a na wystawach sklepowych nowe ekspozycje. Jasne i lekkie . A po marketach oferta wielkanocna. A ja czekam na sobotę, bo pilno mi na działkę. Tak poza tym nic szczególnego się nie dzieje przynajmniej w pracy. W domu czytam , od polityki próbuję się odciąć i tyle...
Kiedy rano wychodziłam od matki , sąsiadkę z parteru zabierali ratownicy. W listopadzie miała udar i wygląda na to, że jej się pogorszyło. Jest rok starsza od mojej matki. No cóż , wiek...
Mimo chłodu też mi się wydaje, że szybko pójdzie. Na bazie widziałam maleńkie pączki. Tak wiek potrafi dać w kość nawet jak go chcesz ignorować. Buziaki
OdpowiedzUsuńOby nie za szybko, bo to też nie dobrze taki nagły przeskok. Ale przynajmniej się szaro-burść skończy. Buziaki!
UsuńBardzo się cieszę z pierwszych ciepłych dni a i dalsze prognozy są dość optymistyczne!😀
OdpowiedzUsuńChód mi nie przeszkadza, najbardziej to ten brak kolorów. Wszystko szaro- bure , a to mało przyjemne. 😘
Usuń