z wszystkimi zaszłościami; mróz , opady śniegu ( jak to u nas: jakieś 1o minut i na pół milimetra, ale był) i wilgoć w powietrzu. Mnie tam różnicy nie robi , prawie nie zauważam pogody. Dzień trochę ospały, poprawiałyśmy różne oferty , co samo w sobie jest mało ciekawe i usypiające. Na piątek umówiliśmy się na firmową imprezę. Tak mniej-więcej połowa firmy , bo i jedzie syn z synową i jeden z pracowników. Plan był taki, że jedziemy tylko my jako delegacja ale w piątek chłopaki podjechali do kontrahenta , bo coś mieli odebrać po drodze, a tam zostali postawieni przed faktem dokonanym, mają przyjechać i tyle. No to jadą.
Małżonek zrobił mi niespodziankę i dostałam zawieszkę z akwamarynu. Kurier dziś przywiózł mi prosto do biura.
Z przygotowań świątecznych kupiłam dziś nici do obszycia obrusu i zamówiłam prezent dla małżonka.
A gdzie zdjęcie zawieszki?…😉
OdpowiedzUsuńPostaram się zamieścić w weekend , mam jeszcze kilka zaległych . W tygodniu nie mam czasu się w to bawić.😀
UsuńNo właśnie. Gdzie fotka. To czekamy do weekendu. Pojadą taka dokładnie śpiąca. Ja nawet dziś nosa do paczkomatu nie wyjściubiam. Przyszedł krawat dla wnuka. Wysłałam kod Adze. Wracając z pracy weźmie. Buziaki
OdpowiedzUsuńDomyśliłam się o co chodzi. Ja na telefonie nie piszę, jakoś mnie to nie przekonuje, wolę laptop. Przynajmniej coś widzę na ekranie. Buziaki!
UsuńPogoda śpiąca. Już nie mam sił do telefonu. Nie zauważysz piszę, co chce.
OdpowiedzUsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuń